DIECEZJA SIEDLECKA
17 kwietnia 2026 r. Imieniny obchodzą: Klara, Robert, Rudolf
Czytania: (Dz 5, 34-42); (Ps 27 (26), 1bcde. 4. 13-14); Aklamacja (Mt 4, 4b)Ewangelia: Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl
Wydawnictwo ,,Unitas” na XXXI Targach Wydawców Katolickich
Dzień otwarty w I KLO
Dzięki szybkiej reakcji mieszkańców i strażaków urotowano... jeża
Rozpoczyna się Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Łukowie
Zaginął 17-latek z powiatu sokołowskiego. Policja apeluje o pilną pomoc
„Kotwica” ma wsparcie na kolejne trzy lata
Felieton Adama Białczaka – 16 kwietnia /POSŁUCHAJ/
„Zajrzyj w głąb siebie”
Postrzał na strzelnicy w Siedlcach. Żołnierz ranił funkcjonariusza SW
Kościół w Kobylanach będzie konsekrowany
Przedszkolaki z „Ogródka św. Franciszka” w radiu. Wizyta w Katolickim Radiu Podlasie pełna emocji /WIDEO/
1 GRUDNIA - SOBOTA (2012-12-01 07:12:32)
Łk 21, 34-36 Nieustanny stan pogotowia Białoruski kierowca tira sprawiał wrażenie, jakby nie był uczestnikiem zdarzeń. Tymczasem był sprawcą. To on nie opanował pojazdu i przez kilkaset metrów jechał pod prąd. Kilkanaście samochodów zdołało jakoś go ominąć. Ale ten jeden nie. Zginęli oboje - kobieta za kierownicą i jej pięcioletni syn. Ona miała dwadzieścia dziewięć lat. Powoli wspinała się po szczeblach kariery. Właśnie finalizowała doktorat. Fachowcy mówili, że zajdzie bardzo wysoko. Policja zawiadomiła męża. W ciągu trzech kwadransów był na miejscu. Nie było daleko. Była już blisko domu. Wracała z ważnego spotkania. Policjant, który dzwonił do męża widząc, jak wysiada z samochodu, powiedział do kolegi: - Schowaj gdzieś tego kierowcę tira. Facet go będzie chciał zabić.
Potem podszedł do męża i powiedział: - Chcę panu najpierw coś pokazać. Znaleźliśmy to w torebce pana żony. Podsunął mu przed oczy zafoliowany kartonik z krótkim tekstem: „W dniu, w którym przyszłaś na świat, wszyscy się cieszyli, tylko ty płakałaś. Żyj tak, aby w dniu, w którym przyjdzie ci rozstać się z tym światem, płakali wszyscy inni, a ty byś uśmiech miała na twarzy i śmierć spotkała spokojnie, kiedykolwiek przyjdzie.” Potem zaprowadził go do noszy z ciałami. Na twarzy jego żony nie było przerażenia. Był łagodny uśmiech. Za każdym razem, gdy słyszę o niespodziewanej śmierci jakiegoś człowieka, przypominam sobie, że trzeba żyć w stałej gotowości. Ja też.
< powrót
Parafia Św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach
Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR